Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów na podstawie szablonu Rewelacja. | X

niedziela, 3 stycznia 2016

Tyle miesięcy.

Witajcie kochani. Po tylu miesiącach znalazłam w końcu chwilkę na to by napisać post. To jakiś kosmos, że tak zaniedbałam swoją pasje jaką jest pisanie i dzielenie się z wami tym co robię.

Dziś mam dla was super promocję sklepu Deichmann. W tym sklepie z kartą "Deichmann Plus" możecie kupić bardzo tanio buty, ponieważ obowiązują dwie promocje:

- przy zakupie butów przecenionych, drugą parę butów przecenionych jeszcze 50% taniej.
LUB
- przy zakupie dwóch par butów przecenionych, trzecią parę butów przecenionych dostaniecie gratis.

Przy tych promocjach musicie pamiętać o tym, że zawsze rzecz tańsza jest dodatkowo przeceniona.
I właśnie dziś się skusiłam kupić dwie pary cudownych butów. 

Pierwsze buty do których nie byłam przekonana gdy zobaczyłam je na wystawie, ale gdy je ubrałam zakochałam się...



Buty są stosunkowo ciężkie, ale bardzo, bardzo wygodne. Po prostu nie miałam ochoty ich ściągać. Są to zwykłe czarne botki z klamrami z boku. Zapinane na zamek. Niewielki obcas dodaje im charakteru. 
Buty początkowo kosztowały 139zł, ja za nie zapłaciłam 97zł. Czyli zaoszczędziłam 43zł!


Drugie buciki na jakie się zdecydowałam to buty na które polowałam od bardzo dawna, ale jakoś nie miałam okazji ich kupić.



Granatowe sztyblety, lekkie i wygodne, czuje, że bardzo długo będę w nich chodziła i że będę się czuła genialnie. Co mogę o nich powiedzieć? Klasyczne, wygodne buty w dobrej cenie.


Buty początkowo kosztowały 89zł, były przecenione na 62zł. A ponieważ posiadam kartę Deichmann Plus zapłaciłam za nie tylko 31zł! Zaoszczędziłam 58zł.

Dodatkowe korzyści posiadania karty Deichmann Plus:
• rabaty urodzinowe - w dzień swoich urodzin otrzymuje się bon rabatowy.
• jeśli kupicie buty i w ciągu miesiąca zostaną one przecenione, różnicę między cenami otrzymacie w formie bonów
• otrzymujecie wszystkie promocje na maila. 
• dla posiadaczy karty są przygotowywane specjalne oferty. 

To wszystko na dziś, do usłyszenia niebawem. Jeśli chodzicie do szkoły, życzę jutro powodzenia! 

*przepraszam za jakość zdjęć. 

wtorek, 25 sierpnia 2015

Czas do szkoły!

Hej kochani. Jak pewnie wiecie, od 1 września ruszamy do szkoły, dziś byłam na szkolnych zakupach. Weszłam do sklepu z myślą by kupić wszystko co potrzebuje za jak najmniejszą cenę, ale by było porządne. Może ktoś jeszcze nie kupił przyborów i mu się to przyda.
Zacznijmy po kolei, poukładałam sobie rzeczy od najtańszych.

Klej w sztyfcie. 8g - TESCO
Cena: 0,49 zł za sztukę, ja kupiłam dwa więc wyniosło mnie to 0,98 zł.
Najzwyklejszy mały klej do papieru.

Zeszyt tematyczny, j. polski 60k - TESCO
Cena: 0,78 zł, ja kupiłam 4 więc zapłaciłam 3,12 zł.
Bardzo ładny zeszyt, przyjemna w dotyku półtwarda okładka. bardzo przyjemne kartki na których fajnie się pisze i piórem i długopisem, kupuje je od kilku lat i są na prawdę świetne.

Temperówki podwójne - PEPCO
Cena: 0,79 zł za sztukę, ja kupiłam dwie więc zapłaciłam 1,58 zł
Zwykłe temperówki z dwoma komorami do cienkich i grubych ołówków.

Teczka z gumką - TESCO
Cena: 0,99 zł za sztukę, ja kupiłam dwie więc zapłaciłam 1.98 zł.
Zwykłe kolorowe teczki, były w różnych kolorach, ja wybrałam sobie niebieską, mój brat czerwoną.

Ołówki - TESCO
Cena: 1,69 zł za opakowanie, w opakowaniu znajduje się 10 sztuk.
To również najzwyklejsze ołówki do rysowania figur na matematyce, sądzę że wystarczą mi do końca liceum ;)

Długopisy mix kolorów - TESCO
Cena : 1,99 zł za 10 sztuk
Opakowanie zawiera 4 długopisy niebieskie, 3 czarne, 3 czerwone.

Zszywać biurowy - Polo Market
Cena: 2,99 zł 

Mały, przenośny zszywacz, który zmieści się nam do piórnika lub bocznej kieszonki torebki. Były w różnych kolorach, ja wybrałam sobie różowy ( mimo iż na zdjęciu wygląda bardziej na pomarańczowy ), ma urocze różowe zszywki.


Zeszyty w kratkę A4 80k - Biedronka.
Cena: 3,99 zł
za sztukę, ja kupiłam ich 3 więc zapłaciłam 11,97 zł. 
Zeszyty w półtwardej okładce, z przyjemnymi w dotyku kartkami po których można pisać i piórem i długopisem. Mają bardzo urocze i dziewczęce okładki.



Zestaw 5 zeszytów - TESCO
Cena : 5 zł za 5 sztuk.
Wychodzi 1zł za zeszyt a to bardzo tanio. Zeszyty mają po 60k i są równie przyjemne kartki jak tamte, to dla mnie bardzo ważne, ponieważ bardzo lubię pisać piórem a często trafiałam na zeszyty, gdzie tusz mi się rozlewał albo rozmazywał. Naturalnie jeśli bym kupiła 5 zeszytów tematycznych ( były wyżej ) wyszłoby mnie taniej, ale jeśli tak jak ja nie chcecie zeszytów tematycznych bo np. nie ma waszego przedmiotu albo nie mają one zastosowania na lekcji, zestaw 5 za 5 to dobre rozwiązanie. Również kupuje je już od kilku lat.
Zestaw korektor+klej - Biedronka.
Cena: 6,99 zł za komplet.
W opakowaniu znajdują się dwa korektory na taśmie oraz klej na taśmie. Kupiłam je pierwszy raz w zeszłym roku i byłam zachwycona, a moi znajomi pod wrażeniem kleju. W tym roku też nie mogłam się powstrzymać i znów kupiłam ten zestaw. Mimo iż wygląda to tandetnie, klej bardzo dobrze klei!

Teczka z przegródkami "organizer" - Biedronka.
Cena: 8,99 zł
Urocza teczka w kolorze różowym zawiera 11 lub 12 przegródek.


W opakowaniu znalazłam również alfabet oraz puste kartoniki do oznakowania przegródek. 

I może na zdjęciach tego nie widać, ale pod słońcem ona ma takie urocze wzory.

Kredki JUMBO , 14 kolorów - TESCO
Cena : 8,99 zł.

Kredki kupiłam z myślą o moim bracie i jego zajęciach artystycznych, są to kredki tzw: "grube", które trudniej jest złamać, niż te cienkie.

Za całą wyprawkę szkolną, moją i mojego brata łącznie ( nie licząc książek ) zapłaciłam: 58,28 zł.
Sądzę, że to bardzo dobra cena, mam wszystko co potrzebne i nie przepłaciłam.

Teraz tylko pozostało kupić książki i do szkoły.
Ja się stresuje, a wy?

niedziela, 23 sierpnia 2015

Łapanów? + Miła niespodzianka.

Dzień Dobry Kochani! Mamy dziś już 23 sierpnia, czyli jeszcze tydzień i idziemy do szkoły. :c Z jednej strony się cieszę, a z drugiej... Sami wiecie.
Ostatnie pięć dni spędziłam w Łapanowie. Łapanów jest to piękna miejscowość oddalona o 50 km od Krakowa. Na prawdę piękna i cudowna miejscowość.

video

Ale może opowiem wam od początku ( mimo iż to nie było ciekawe ;) ) co się działo:

Wtorek:
We wtorek przyjechałam do Krakowa przed godziną 11. Z Krakowa, bardzo niewygodnym busikiem przetransportowałam się do Łapanowa. Z przystanku w Łapanowie odebrała mnie przyjaciółka. I w sumie tego dnia nic ciekawego nie robiłyśmy prócz drobnych zakupów spożywczych. 


Środa: 
W Środę wybrałyśmy się do Bonarki z zamiarem pójścia do kina na "Ted2". Lecz, zamiast do kina udałyśmy się na zakupy. I tutaj muszę się pochwalić zrobiłam zakup życia. Wchodząc do Bonarki miałam zamiar kupić jakąś koszulkę, gdy byłam w środku myślałam o sukience na wesele, a wyszła... z płaszczem? No właśnie, w Bershce kupiłam płaszcz na przecenie.
Jego cena początkowa była 180zł, ja go kupiłam za jedyne 35zł!



Na prawdę gdy zobaczyłam metkę byłam bardzo mile zaskoczona. Kupiłam nowy płaszcz, w świetnym kolorze, 80% taniej! Mimo iż ma puszek i wygląda na płaszczyk zimowy, jest zdecydowanie bardziej jesienna. 

Czwartek:
Ten dzień pominiemy? W czwartek odpoczywałyśmy cały dzień nic nie robią oraz oglądając filmy. :D

Piątek:
W Piątek udałyśmy się do Krakowskiego Parku Zoologicznego, czyli po prostu do Zoo. Nie obyło się bez fascynującej przygody, czyi zgubienia się w Krakowie. Przez krótką chwilę nie mogłyśmy znaleźć przystanku, z którego odjeżdża autobus do Zoo, ale nie martwcie się, przystanek znalazłyśmy i dotarłyśmy do zoo. W zoo, jak to w zoo, spotkałyśmy wiele ciekawych zwierząt, tutaj kilka zdjęć. 















Na prawdę jest to niewielka ilość zdjęć, jakie zrobiłyśmy. Starałam się wybrać te najlepsze. Na ostatnim zdjęciu znajduje się osiołek... Gdy zbliżyłam się do niego w celu zrobienia sobie z nim #SELFIE, ten cudowny i uroczy osiołek ugryzł mnie złapał za mankiet koszulki i nie chciał puścić. On chyba nie lubi słynnego #SELFIE. 

Sobota:
W Sobotę wieczorem wracałam do Gliwic, więc w południe udałam się jeszcze na spacer centrum Krakowa. Naturalnie poszłam posiedzieć nad Wisłę. 


Przeszłam koło Zamku na Wawelu. 


Dotarłam na piękny rynek krakowski, który niestety stał się centrum komercji i tandety Krakowa. 



Jak to w Krakowie, spotkałam kilku bardzo interesujących ludzi. 









Nie sądzicie, że Ci ludzie są piękni. Według mnie to sztuka i super pomysł na umilanie czasu turystom i zarobienie paru groszy. :D. Po wizycie na rynku udałam się do Galerii Krakowskiej gdzie nie mogłam się powstrzymać przed wizytą w Starbucksie. Uwielbiam ich kawy. 


Wieczorem koło godziny 22 byłam już w domu i się rozpakowywałam. Niestety wyjazd minął mi bardzo szybko. Lecz miałam piękną pogodę. 


A dziś w domu spotkała mnie miła niespodzianka. :). Przez tydzień mój młodszy brat opiekował się chomikiem sąsiadów i w ramach podziękowania dostaliśmy drobne upominki. 

Nalewka bursztynowa dla babci: 

Uroczy breloczek dla brata: 

Oraz małe pudełeczko na biżuterię dla mnie: 



Może są nie duże, ale na prawdę sprawiły mi wiele przyjemności. A wy jak spędzacie wakacje? :)